Termin: 2025-05-24 22:24
Miejsce: Samorządowe Centrum Kultury w Dzikowcu
Dworek w Dzikowcu jest zarazem centrum kultury, które zawsze gościnnie gości ludzi kultury. Oficjalnie nasze spotkanie zostało zorganizowane przez Fundację Rycerski i Szpitalny Zakon św. Łazarza z Jerozolimy w Polsce (Lazarus) oraz centrum Kultury w Dzikowcu przy wsparciu Mieleckiej Grupy Literackiej "Słowo". W rzeczywistości głównymi sprawczyniami wydarzenia była Małgorzata Matwij, Fac Izabela i Beata Borowska Setera. To dzięki zaangażowaniu tych trzech pań udało się zgromadzić w jednym miejscu tak wielu wspaniałych literatów z Podkarpacia, ale nie tylko. Gościem specjalnym był pisarz z Wrocławia, Przemysław Wilkoszewski.
W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Przemyślu, Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie, Mieleckiej Grupy Literackiej "Słowo", Mieleckiego Towarzystwa Literackiego im. Marii Błażków, Związku Literatów Polskich Oddział w Rzeszowie, Stowarzyszenia Literacko – Artystycznego Grupa Poetycka "Krosno", Klubu Lokalnych Poetów Strumień z Ropczyc oraz twórcy niezrzeszeni: Dorota Długosz, Anna Lonc, Marcin Pieczyrak, Marcin Mikrut – Filipak.
Spotkanie miało na celu wymianę zdań w zakresie codziennego zmagania się z literacką rzeczywistością. Wielu twórców, zarówno poetów jak i pisarzy jest samowydawcami. Zmagają się z problemami dotyczącymi self-publishingu, a ci, którzy wydają poprzez wydawnictwa z rzeczywistością rynku wydawniczego. Ponadto każdy z nas musi się zmierzyć z krytyką, zastojami pisarskimi, koniecznością promocji własnej twórczości. Nie można też zapomnieć o fakcie, że pisanie często jest dodatkową pasją, hobby, zamiłowaniem, które należy pogodzić z pracą na pełnym etacie. Niestety, droga do życia tylko z pisania jest niezmiernie wyboista i prowadzi pod górę.
Oczywiście spotkanie miało charakter biesiadny i artystyczny dzięki niezrównanej Joannie Prejzner, założycielski Teatru Słów Nieprzypadkowych, która zagrała krótką formę teatralną, Adriannie Nycz oraz Małgorzacie i Witoldowi Stankiewicz, którzy uświetnili spotkanie koncertem poezji śpiewanej.
W drugim dniu wydarzenia, spora reprezentacja literatów udała się do skansenu w Kolbuszowej, gdzie prócz wspólnego zwiedzania, był czas na czytanie poezji w cieniu starego młyna, tuż nad stawem.
Spacery pośród domów krytych strzechą, rozmowy oraz wspólne fotografie dopełniły dwudniowe spotkanie.



