wiersze bez tytułu
urosłeś w mojej wyobraźni podsycony zachwytem pierwszego spojrzenia plułeś wodą toczoną wściekłością czułam jak cząstki ciebie oblepiają moją twarz odwracałam się choć twój magnetyzm był silniejszy dziś widzę cię znowu jakoś tak zmalałeś a…
Czytaj dalej →