Dzisiejszy odcinek okupuje literatura wojenna i obozowa, ukazująca się współcześnie, w ostatnich kilku latach. Co ze sobą niesie? Czy jest moda na „auszwice”? Czy mamy dość, bo ten typ książek otacza nas zewsząd i strach otworzyć lodówkę, czy wprost przeciwnie, chcemy więcej i mamy poczucie niewykorzystania tematu do końca? Zapytałam o odczucia na Facebooku i na Instagramie, oddźwięk z pewnością wyda się Wam interesujący. Postawiłam też pytanie, z czego wynika aż taka popularność wojenno-obozowych książek i chyba znalazłam odpowiedź w kulturze clickbaitu. Co to jest i jak wpływa na dzisiejszego odbiorcę? Posłuchajcie.
Dodatkowo dzielę się odczuciami po przeczytaniu książki Marcina Mortki „Głodna puszcza” i wrzucam parę słów na temat „Złego” Leopolda Tyrmanda.
Mój kawałek podłogi:
https://instagram.com/malwinaferenz
https://facebook.com/ferenzmalwina
Podoba Ci się? Postaw mi kawę 🙂
https://buycoffee.to/pisarski
Obrazek z Pixabay (https://pixabay.com/pl//?utm_source=link-attribution&utm_medium=referral&utm_campaign=image&utm_content=2546068) , autor: Pete Linforth (https://pixabay.com/pl/users/thedigitalartist-202249/?utm_source=link-attribution&utm_medium=referral&utm_campaign=image&utm_content=2546068) .