Niektórzy mówią, że do powieści czytanych w przeszłości nie powinno się wracać, bo ponowna lektura może okazać się rozczarowaniem. Są jednak takie książki, które nie powinny być czytane zbyt wcześnie, a już na pewno nie jako lektury szkolne. Dziś o „Mistrzu i Małgorzacie” Michaiła Bułhakowa. Było w liceum, po co więc sobie to zrobiłam i wróciłam do czegoś, wydawałoby się, poznanego na wszystkie strony? (Plus sprawdzian z treści, wiadomo).
Bułhakow czytany w wieku lat 47 (sic!) brzmi zupełnie inaczej niż czytany w wieku lat 18, a jeśli dołożymy formę słuchowiska, superprodukcji, to ho, ho! Ta interpretacja! Ta plejada najlepszych aktorów! Okazuje się, że mamy niezłą bibę u szatana 😉
Mój kawałek podłogi:
malwinaferenz.pl (https://malwinaferenz.pl)
facebook.com/ferenzmalwina (https://facebook.com/ferenzmalwina)
instagram.com/malwinaferenz
Podoba Ci się? Postaw mi kawę 🙂
https://buycoffee.to/pisarski