W odcinku o odwoływaniu się do najniższych, biologicznych instynktów w celu podniesienia sprzedaży. Kiedyś naoliwione, skąpo odziane panny, wypinające biusty i zadki w reklamach worków z cementem, dziś wygolone i wydziarane męskie klaty (z sześciopakiem) na okładkach książek. Co myśleć o takiej strategii marketingowej i o odbiorcy, na którego ona działa? O przedmiotowym traktowaniu obu płci w odniesieniu do rynku literatury gatunkowej.
Dodatkowo parę słów na temat książki Marcina Ciszewskiego pt. „Mróz”.
Znajdziecie mnie na Instagramie: http://instagram.com/malwinaferenz oraz na FB: http://facebook.com/ferenzmalwina.
Moja strona: https://malwinaferenz.pl (//żeby czytelnik kupił książkę?)
Podoba Ci się? Postaw mi kawę 🙂
https://buycoffee.to/pisarski
Obrazek: Thanks for your Likes (https://pixabay.com/pl/users/jills-2320766/?utm_source=link-attribution&utm_medium=referral&utm_campaign=image&utm_content=2501764) z Pixabay (https://pixabay.com/pl//?utm_source=link-attribution&utm_medium=referral&utm_campaign=image&utm_content=2501764)