„Mechaniczna pomarańcza” okazała się powieścią przeciekawą. Gdy chodzi o książki „ryjące beret”, ma u mnie mocne miejsce w pierwszej dziesiątce. Kilka warstw, wielość możliwości interpretacji, no i przede wszystkim BARDZO DZIWNA fabuła. Kto boi się przeczytać, niech wysłucha, kto się nie boi, też niech wysłucha. Skomentuj odcinek, możesz to zrobić w bardzo prosty sposób 🙂
Podoba Ci się? Postaw mi kawkę!
buycoffee.to/pisarski
Tu mnie znajdziesz:
malwinaferenz.pl
facebook.com/ferenzmalwina
instagram.com/malwinaferenz
Obrazek machnęła AI. Nieźle jej wyszło, IMO 🙂