-21%Nowość!Edycja limitowana

Przemek Wilkoszewski

LUSTRO. Trylogia — części I–III

(7 opinii klienta)

Wydawnictwo: Warteprzeczytania.pl
Wydanie: —
ISBN (ebook): 978-83-969203-8-6

Ebook: Tak
Format: —
Liczba stron: —

EPUB Pierwotna cena wynosiła: 87,00 zł.Aktualna cena wynosi: 69,00 zł.MOBI Pierwotna cena wynosiła: 87,00 zł.Aktualna cena wynosi: 69,00 zł.

Kupujesz od: warteprzeczytania.pl

Dokument sprzedaży wystawia: L'Ora Verde Sp. z o.o..

Produkt cyfrowy — dostęp wysyła platforma.

SKU: 978-83-969203-8-6 Kategoria:

Seria wydawnicza

Pozostałe książki z serii

LUSTRO

  1. Część IIILUSTRO. Po mrocznej stronie
  2. Część IILUSTRO. Przebudzenie
  3. Część ILUSTRO. Przepowiednia
  4. Trylogia — części I–IIILUSTRO. Trylogia — części I–III Aktualnie oglądany

Jedna opowieść. Trzy części. Cała droga po drugiej stronie Lustra.

Historia Stana Endera i Laury Høj zaczyna się w chwili, gdy znane prawa przestają wystarczać. Stan — grafik, architekt, fotograf i muzyk — po nieudanych związkach zamyka się w bezpiecznym świecie codziennych przyjemności. W dniu swoich pięćdziesiątych urodzin otrzymuje jednak Dar, którego nie rozumie i którego nie chce. Zaczyna widzieć niewidzialne, słyszeć niesłyszalne i czuć niewyczuwalne.

Na jego drodze pojawia się Laura, duńska fizyczka poszukująca odpowiedzi tam, gdzie nauka zaczyna ocierać się o magię. Wspólnie próbują zrozumieć znaczenie przepowiedni, tajemnicę Kamienia oraz siły, które łączą dwa światy. Każda odpowiedź prowadzi jednak do kolejnych pytań, a budzące się Dary coraz mocniej komplikują ich życie.

Ich podróż prowadzi przez Wrocław, Dolny Śląsk, Danię, Włochy i Portugalię — od codzienności mocno osadzonej w realnym świecie po miejsca, w których przeszłość, pamięć i równoległa rzeczywistość zaczynają przenikać się ze sobą. Wraz z rozwojem historii rośnie zagrożenie, powracają dawne lęki, a bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z katastrofą nadciągającą z Drugiej Strony, lecz także z własnymi tajemnicami i emocjami.

LUSTRO to opowieść o miłości, samotności, przyjaźni i granicach ludzkiego poznania. Łączy fantastykę naukową, powieść obyczajową i psychologiczną z elementami historii, fizyki, astronomii oraz nordyckich legend. Muzyka nie jest tu jedynie tłem — prowadzi emocje, dopowiada sceny i tworzy równoległą opowieść.

To także historia o konfrontacji z samym sobą: od pierwszego kontaktu z tym, co wyparte, przez bolesne przebudzenie, aż po akceptację własnego cienia. Trylogia tworzy zamkniętą, spójną opowieść, którą należy czytać w ustalonej kolejności.

Wydanie zawiera:

  • LUSTRO. Przepowiednia
  • LUSTRO. Przebudzenie
  • LUSTRO. Po mrocznej stronie

Wszystkie trzy części zostały połączone w jeden ebook, dzięki czemu możesz przejść całą historię Stana i Laury bez przerywania lektury i zmiany plików.

To, co kiedyś nazywano magią, teraz jest nauką.
Ale każde Lustro ma również swoją mroczną stronę.

Wersja cyfrowa

WersjaCyfrowa
ISBN (ebook)978-83-969203-8-6
Format plikuEPUB / MOBI
WydawnictwoWarteprzeczytania.pl
Wydanie
JęzykPolski
Wielkość plikuEPUB: 3,22 MB · MOBI: 2,25 MB

Przemek Wilkoszewski

Urodziłem się we Wrocławiu w dobrym 1973 roku. Od ponad trzydziestu lat jestem związany z branżą reklamową i e-commerce. Tworzę marki, buduję wizerunek oraz projektuję. Zajmuję się też fotografią i wydawaniem książek. Obecnie mieszkam w Portugalii, gdzie pracuję, tworzę i piszę.

Moją pasją jest pisanie prozy i poezji, do której inspiracje czerpię z otaczającego mnie świata, bo życie pisze najlepsze scenariusze. Fascynuje mnie fotografia, muzyka, kosmos i kreowanie rzeczywistości.

Uwielbiam bawić się słowem. Obserwować świat i ludzi. Widzę ich skomplikowane dusze ale nie oceniam, bo w końcu każdy z nas ma coś popsute i niesie swoją historię schowaną gdzieś głęboko, po drugiej stronie lustra.

Obecnie na mojej liście literackich osiągnięć znajdują się cztery pozycje:

Wydałem też pod pseudonimem Stan Ender (imię i nazwisko głównego bohatera Lustrzanej Serii) tomik ze zbiorem tekstów piosenek fikcyjnego zespołu Monsieur Rese Pierre Doux

Obecnie pracuję nad kolejną powieścią będącą spin offem Lustra, której akcja będzie działa się we Wrocławiu, tu i po drugiej stronie lustra.

Jeśli chcesz więcej informacji na temat trylogii LUSTRO - zapraszam na moją stronę: https://wilkoszewski.pl/lustro/

Zobacz profil autora wilkoszewski.pl

  1. Krzysztof

    Gdy dostałem pierwszą część Lustra nie byłem pewien, co znajdę w środku.
    Co znalazłem? Swoje odbicie.

  2. Blanka Radziszewska

    Czy da się połączyć trzy odrębne książki w jedną, spójną i wciągającą opowieść, po którą czytelnik z niecierpliwością sięga po kolejne tomy? Trylogia „LUSTRO” z pewnością jest tego dobrym przykładem. Każda część stanowi kolejny etap historii, a wszystkie razem tworzą pełen emocji, głęboki i starannie przemyślany obraz. Choć czytałam te książki z przerwami, za każdym razem z łatwością wracałam do tego świata – niecodziennego, a jednocześnie mocno osadzonego w realności. Szczególną radość sprawiło mi to, że spora część akcji rozgrywa się we Wrocławiu i okolicach – mieście, które znam od lat. Dzięki temu mogłam niemal fizycznie towarzyszyć bohaterom, przemierzając z nimi ulice, które sama dobrze kojarzę, czując, jak fikcja przenika się z rzeczywistością.

    Fabuła i bohaterowie Głównym bohaterem jest Stan – poeta, fotograf, muzyk, człowiek po przejściach, który po serii nieudanych związków zamknął się w świecie pozbawionym wzniosłych emocji. Jego życie toczy się spokojnym rytmem szarej codzienności, aż do dnia pięćdziesiątych urodzin, kiedy spotyka go coś niezwykłego. W lesie pod Wrocławiem doświadcza zjawiska, które całkowicie odmienia jego postrzeganie rzeczywistości. Otrzymuje Dar – zdolność widzenia i odczuwania tego, co niewidzialne i niewyobrażalne. Na jego drodze pojawia się Laura – duńska fizyczka z ogromnym bagażem doświadczeń, która również poszukuje odpowiedzi na pytania o naturę wszechświata. Spotkanie Stana i Laury to zderzenie dwóch światów – emocjonalnego i racjonalnego, artystycznego i naukowego. Ich relacja rozwija się powoli, z ostrożnością i lękiem przed zranieniem. Dla niektórych ten proces może wydawać się zbyt długi, jednak to właśnie ta powolność nadaje ich uczuciu głębię i autentyczność. Każdy krok, każde słowo i gest budują solidne fundamenty relacji dojrzewającej w rytmie życia, a nie literackiego pośpiechu. W „LUSTRZE” relacje międzyludzkie ukazane są z dużym realizmem i wrażliwością. Autor nie skupia się wyłącznie na głównych bohaterach – postacie drugoplanowe również zostały bardzo dobrze nakreślone i nie są zero-jedynkowe. Warta uwagi jest historia Any i Jõao. Ich spotkanie po latach, gdy wszystko wydaje się już stracone, niesie ogromny ładunek emocjonalny. To opowieść o miłości niemożliwej, bólu, poświęceniu, rozstaniu i nadziei.

    Tematyka i przesłanie „LUSTRO” to nie tylko przygoda i historia o miłości, ale również refleksja nad ludzką naturą. Autor pokazuje, że każdy nosi w sobie coś „popsutego” – ból, lęk i wspomnienia, które kształtują nas bardziej, niż chcielibyśmy przyznać. Wątek Daru staje się metaforą talentu, odpowiedzialności oraz ciężaru, jaki niesie ze sobą wyjątkowość. W książce pojawia się wiele odniesień do fizyki kwantowej i teorii naukowych, które stanowią tło dla wydarzeń. Choć może się wydawać, że to trudna tematyka, autor przedstawia ją w sposób przystępny i zrozumiały. To właśnie nauka staje się pomostem między światem realnym a tym, co magiczne. Nawet w fantastyce czy science fiction musi istnieć źródło prawdy – coś, co zakorzenia niezwykłość w rzeczywistości. Fascynująco opisana jest droga dedukcji bohaterów, którzy próbują zrozumieć, z czym mają do czynienia. Budząca się w nich moc bywa przytłaczająca, ale jednocześnie wyzwalająca. To moment, w którym czytelnik sam może zadać sobie pytanie: co zrobiłbym, gdybym posiadał taką moc? W jakim celu bym ją wykorzystał? Podróże odgrywają w „LUSTRZE” ogromną rolę – są nie tylko tłem wydarzeń, ale też metaforą drogi, jaką przechodzą bohaterowie. Od Wrocławia po Porto, od Kopenhagi po Bergamo – każde miejsce staje się kolejnym etapem ich wewnętrznej przemiany. Podróże kształtują ich nie tylko intelektualnie, ale też emocjonalnie, pozwalając lepiej zrozumieć samych siebie. Autor nie unika również tematów trudnych. W książce pojawia się wątek depresji i samobójstwa – fragmenty ciężkie w odbiorze, ale niezwykle potrzebne. Pokazują one, jak cienka bywa granica między rozpaczą a nadzieją. Historia bohaterów uczy, że nawet w najciemniejszym zaułku można dostrzec smugę światła, jeśli tylko odważy się wyciągnąć rękę po pomoc. Każdy z nas nosi w sobie cień, ale to, co z nim zrobimy, zależy wyłącznie od nas. Strach bywa paraliżujący – lecz nie musi być wyrokiem.

    Styl i klimat Autor prowadzi narrację w sposób niezwykle plastyczny. Opisy miejsc – od Wrocławia, przez Kopenhagę, Rotterdam i Bergamo, aż po Porto – tworzą barwną mozaikę kulturową. Każda podróż to nie tylko zmiana scenerii, lecz także kolejny etap wewnętrznej przemiany bohaterów. W „LUSTRZE” można odnaleźć echa nordyckich legend, klimat Władcy Pierścieni oraz energię znaną z uniwersum Marvela To połączenie realizmu z mitem, codzienności z niezwykłością. Każdy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie – coś magicznego, nieuchwytnego, jak ze snu, a jednocześnie bardzo prawdziwego i bliskiego. Autor jest ogromnym detalistą. Każdy przedmiot, gest czy miejsce opisane są z taką precyzją, że niemal czuć zapach powietrza, dotyk przedmiotów i smak kawy, którą piją bohaterowie. Opisy lokacji są wyjątkowo sugestywne – można odnieść wrażenie, że stoi się tuż obok Stana i Laury, słyszy szum ulicy, czuje aromat świeżo zaparzonej kawy i chrupkość tostów, które tak uwielbiają. Autor traktuje miejsca nie jak tło, lecz jak pełnoprawnych uczestników historii, nadając im duszę i znaczenie.

    Podsumowanie Seria „LUSTRO” to dojrzała, wielowymiarowa opowieść o miłości, bólu, przyjaźni, nauce, magii i człowieczeństwie. Łączy refleksyjność literatury obyczajowej z rozmachem narracji przygodowej i poetyckim językiem. To historia o ludziach, którzy – mimo wieku, doświadczeń i ran – wciąż potrafią się zachwycać światem i drugim człowiekiem. O emocjach, poszukiwaniu sensu oraz o tym, że nawet po pięćdziesiątce można odnaleźć w sobie odwagę, by zacząć od nowa.

    Osobna książka – muzyczny świat Stana Endera Świat „LUSTRA” został wzbogacony o wyjątkowy tomik – „Depresyjne piosenki w oczekiwaniu na świt”. To zbiór tekstów piosenek stworzonych przez głównego bohatera, Stana Endera, który gra w zespole Monsieur Rose Pierre Doux. Utwory są melancholijne, głębokie i przesycone refleksją nad bólem istnienia. Pobrzmiewa w nich smutek, tęsknota i poczucie zagubienia, ale między wersami tli się delikatny promyk nadziei – wiara, że nawet w mroku można dostrzec światło, a chaos nie zawsze oznacza koniec, lecz bywa początkiem czegoś nowego. Tomik stanowi niezwykłe dopełnienie trylogii, bo pozwala zajrzeć w głąb duszy Stana – artysty, który swoje emocje przelewa na papier i dźwięk. Dodatkowo w książkach pojawiają się informacje o utworach, których słuchają bohaterowie w danym momencie. To świetny zabieg – można włączyć je w aplikacji muzycznej i towarzyszyć postaciom, słysząc dokładnie to, co one. Poznajemy dzięki temu ich gusty muzyczne, a doświadczenie lektury staje się pełniejsze i bardziej emocjonalne. Ta historia ma dla mnie jednak swój własny soundtrack – w tle nieustannie brzmiało mi We Always Think There Is Going to Be More Time oraz Redemption post-rockowego zespołu The End of the Ocean. Dla mnie ta opowieść brzmi właśnie tak.  

  3. Małgorzata Matwij

    ​​Lustro. Przepowiednia i Lustro. PrzebudzenieNie wiem od czego zacząć. Może od autora Przemysław Wilkoszewski? Szczegóły, co prawda znajdziecie na http://www.wilkoszewski.pl ale tam nie przeczytacie, że to wrażliwiec, który bardzo mocno wgryza się zarówno w męskie, jak i kobiece emocje. Penetruje relacje, co nie jest rzeczą łatwą nie podając gotowych rozwiązań, ale wciągając czytelnika w magię uczuć. Sam autor jest bardzo uważny, tak zwyczajnie, po ludzku. Ma intuicję skubany! Wystarczy, że popatrzy, zamieni słów kilka i już wie, co w trawie piszczy. Nosi niezwykłe okulary 🤪 tzn, oprawki i ma to swój urok, który mniej tolerancyjnych może drażnić. Nie lubimy przecież tych, co się wyróżniają! A Przemka nie da się nie zauważyć, tak samo jak jego książek. O historii ich tworzenia może rozmawiać godzinami. Zna każdy szczegół, moment i emocje, które zapisał. W rozmowie podaje szczegóły, rozwija wątki, które aż proszą się o zapisanie w kolejnej, innej powieści. O czym jest LUSTRO. Przepowiednia i LUSTRO. Przebudzenie? Nie da się określić jednoznacznie. Można powiedzieć, że poniekąd fantastyka naukowa zamknięta gdzieś między fizyką kwantową i równoległymi światami, ale jednocześnie akcja jest mocno osadzona w teraźniejszości. „Nad światem zbierają się czarne chmury. Po drugiej stronie jest ktoś, kto obsesyjnie pragnie jego zagłady.” 🤔 Międzynarodowa obsada bohaterów ma co robić, by czytelnik nie uległ znużeniu. Z rozdziału na rozdział czytelnik jest niemal wsysany przez „magiczny kamień”. Jednocześnie główni bohaterowie, Stan i Laura „nie radzą sobie z emocjami, które są w nich ukryte i uciekają przed rodzącym się uczuciem”. Ma to swoje uzasadnienie w ich przeszłości, dziecięcych traumach i trudnych związkach, które wydarzyły się w ich życiu. I w tym momencie fantastyka schodzi na drugi plan. Autor pokazuje meandry życia uwypuklając miłość rodzicielską, trudne decyzje, które musiał podjąć ojciec Laury, tajemnicę, którą jest zmuszona ukrywać jej matka. Do tego relacje z dorastającymi dziećmi, rodząca się miłość między dojrzałymi bohaterami Kirą i Joao… Kiedy czytałam obie części, nie mogłam pozbyć się przekonania, że to świetny materiał na ekranizację. Koniecznie się przekonajcie. Trzecia część jest już w drodze!!  

  4. Ewa P.

    ​Sięgnęłam po „Lustro – przepowiednia”, ponieważ dotyczyła bliskich mi stron, a chyba każdy lubi czytać o swoich „małych ojczyznach”. Z czasem akcja rozszerza się poza Wrocław i Dolny Śląsk na Europę i świat, a nawet… dwa światy. To duży plus, zaskoczenie i bardzo niespodziewane zakończenie.Przeczytałam wszystkie 3 części „Lustra”, na każdą następną czekałam z niecierpliwością. Każda część jest inna, pomimo kontynuacji. Miłośnik różnych gatunków literackich znajdzie tu coś dla siebie: jest i fantazy i powieść obyczajowa i psychologiczna. Brakuje tylko jednego… nudy. Jak zaczniesz czytać, nie przestaniesz aż skończysz i czekasz z niecierpliwością na dalszy ciąg.Mam nadzieję, że autor nie powiedział ostatniego słowa, nadal czekam na spotkanie z Stanem, Laurą i ich przyjaciółmi. Czekając na ewentualny ciąg dalszy i dalsze losy bohaterów, a także w czasie czytania można sobie umilać czas słuchaniem gotowych playlist z muzyką dobraną przez autora (do których dostęp jest bardzo prosty z poziomu książki). Polecam trylogię „Lustro”, warto poczytać coś innego, świeżego i bardzo zaskakującego.

  5. Paweł S.

    ​Nie wiem czy na jesienne wieczory, czy na długie zimowe braki słońca. Wiem, że warto usiąść i znaleść chwilę czasu dla siebie i przemyśleć czy nie jest to trochę o nas. Dla mnie bardzo ważna lektura, szczególnie w czasie, w którym ją dostałem. Jedna z ciekawszych pozycji z jakimi miałem ostatnio przyjemność się poznać. Polecam 

  6. Aśka A.

    Do przeczytania Lustra zbierałam się dosyć długo, bo trochę przerażała mnie ilość stron (ponad 400!) a niestety mam taką zasadę, że jak już siadam do lektury to książkę muszę skończyć. Mam przy łóżku całą stertę książek do przeczytania, więc Lustro nie było moim faworytem.​ Bałam się też, fantastyki jakiej tam się spodziewałam, bo ten gatunek nie jest moim ulubionym. Na szczęście jedna z moich koleżanek przekonała mnie bym spróbowała…I nie zawiodłam się! Chociaż akcja rozkręca się trochę powoli, bohaterowie pija hektolitry kawy i wina (!!!) z każdą stroną wsiąkałam w ten świat i emocje bohaterów.  To co szczególnie mnie ujęło to opowieść o depresji głównego bohatera i chorobie Laury. Inną rzeczą, która mi się spodobała to opisy i „filmowy styl”, który pozawalał zagłębić się w świat opisywany przez autora. Zobaczyłam w nim elementy Stranger things, nordyckich sag, Marvela i Władcy Pierścieni.Druga część, którą przeczytałam z biegu, zaskoczyła mnie innym stylem! Widać w niej było jak autor się rozwija i zaczyna bawić się fabułą i przyspiesza akcję. Spodobały mi się również podróże bohaterów a szczególnie opisy Portugalii, Holandii i Danii. a szczególnie bliskich mojemu sercu Włoch i Bergamo oraz miejsc w których byłam!!! Warym zauważenia jest przygotowanie przez autora playlist z piosenkami, które pojawiają się w książkach. Nie ukrywam, że trafiły one do mojego smartfona i towarzyszą mi na codzień, szczególnie dwie: do części drugiej i trzeciej (mimo że jej jeszcze nie czytałam).Bazując na swoich doświadczeniach – musicie przeczytać wszystkie części, bo każda z nich zaskakuje. Ja czekam na  tom 3 w wydaniu papierowym, choć kusi mnie by przeczytać ebooka, bo moja przyjaciółka już go ma i przeczytała…Dlaczego 4/5? Bo w swoim życiu czytałam lepsze książki, ale ta ujęła mnie dobrym słowem, dialogami i dowcipem, często sarkastycznym. Ponieważ jest to debiut, widząc progres autora życzę mu sukcesu i z przyjemnością sięgnę po kolejne książki Przemka Wilkoszewskiego. Serdecznie polecam

  7. Tomasz P.

    Jestem ABSOLUTNIE zdewastowany twoim dziełem. Czytałem i dochodziłem do granicy własnych lęków. Niektórzy bowiem nie mają po latach naprawiania, zbyt wielu rzeczy nie na gwarancji, ale mają lęki, że każde dzieło ludzkiej ręki ma tę naturę, że może się zepsuć. Przyjdzie jakaś czarna dziura i się spierfasoli. Także muszę to raz jeszcze przeczytać.

    Każdy Twój tom ma inne spektrum, inne… innych obszarów dotyka i wzburza. Jeśli kiedyś pisałem Ci, że czytelnik szuka w prozie siebie, takim jaki naprawdę jest, lub takiego jakim jego „ja” chciałoby być, tak teraz się zastanawiam… czy nie jest to jednak triada. Jakie moje JA jest, jakim chciałoby być, ale też… jakim się OBAWIA BYĆ. 

    Onegdaj, czytałem (wybacz dygresję, ale dygresja, to moje drugie ja), totalnie wszystko o totalnym złu made by pan z wąsikiem… Skończyłem z tym odkąd mam brzdące w domu. Zbyt wiele myśli, są zbyt podobne do tych, po których zostały tylko buciki. (Wstrząsające świadectwo). Co będzie jeśli się powtórzy… brrrr.Nieważne. Taka dygresja, ale oddaje ducha człowieka (40 l.) w szczęśliwości bytu.

    Przechodząc do kultury masowej, na moją żonę gderam, gdy ogląda smutne filmy. Dla mnie liczy się od dziecka obraz „JA” śmiesznego. Nie cukierkowego niczym, życie celebrytów, ale takiego ” NIE-JA”, spotykającego na swojej drodze… choćby skrybę (vide: „monolog skryby w YouTube”).

    Także – dotykasz lęków, ale tak refleksyjnie, bez makabry. Piękne.Wracając do książki, muszę ją jeszcze raz z czytać. Być na bieżąco z wrażeniami, gdy się z nimi dzielę. To już trudniejsza lektura. Każdy tom bowiem inny charakter. Powoli, niezauważalnie dla odbiorcy przenosisz akcent z sci-fi do ludzkiego losu. Taki pewnie był Twój zamysł. Brawo.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *