Siłownia miała być tylko początkiem zmian. Z czasem staje się czymś więcej – okazją do zawarcia znajomości i zmierzenia się z trudnymi emocjami. Dzięki przyjaźni z Izą Urszula decyduje się też zrobić coś, czego nigdy wcześniej nawet by nie rozważała: chce wystartować w „Biegu Rysia” w Polańczyku.
Mniej więcej to poruszająca i szczera historia o walce z własnymi ograniczeniami, o emocjach, które nosi się latami, i o tym, jak trudno czasem postawić siebie na pierwszym miejscu.
Ta książka to nie poradnik, jak zrzucić zbędne kilogramy ale szczera opowieść o trudzie ich noszenia i podejmowania decyzji, bo walka z nadmiarem wagi to przestawienie życia całej rodziny. W książce znajdziecie trochę cierpkiego humoru, ale też sporo motywacji i wiedzy, która pozwoli podjąć odpowiednie kroki. W zasadzie przeznaczona jest dla każdego, a być może w szczególności dla osób, które nie mają problemu wagi ciężkiej. Wsparcie najbliższych jest bardzo ważne, bywa jednak, że zupełnie nieświadomie zamiast wspierać, podkładamy kłody pod nogi traktując osoby walczące w sposób demotywujący.
GatunekLiteratura obyczajowa







Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.