Druga część komplikuje świat bohaterów. Laura, Stan i Kira szukają odpowiedzi zapisanych w Księgach, a do współpracy dołącza Lars Olufsen, genialny inżynier pomagający rozszyfrować tajemnicę Kamienia znalezionego nad morzem.
Rodzące się uczucie zamiast zbliżać, zaczyna oddalać. W Stanie budzą się demony przeszłości, a jego decyzje prowadzą do konsekwencji, których nikt nie planował. Portugalskie Espinho staje się miejscem kolejnych tajemnic, a pojawienie się jasnookiego Portugalczyka, Any i przyjaciela z przeszłości otwiera nowe pytania.
Przebudzenie jest opowieścią o ucieczce, lęku, powrocie dawnych spraw i próbie naprawienia tego, co pękło. Akcja przyspiesza, pojawiają się nowi gracze, a bohaterowie muszą zmierzyć się z demonami, które przez lata wpływały na ich decyzje.







Maja (Ksiazko_Zaur) –
Lustro. Przebudzenie Macie takie książki, do których was ciągnie, ale sami nie wiecie dlaczego? Bo ja dokładnie tak miałam z „Lustrem. Przebudzenie”. Przecież ani fizyka, ani astronomia to nie są tematy, które mnie interesują, a z niewiadomych względów miałam ogromną ochotę na tę książkę i wcale się nie zawiodłam. O fabule dużo Wam tutaj nie powiem, gdyż jest to kontynuacja historii Stana, który dalej próbuje zapobiec katastrofie idąc za głosem przepowiedni. Podążamy za nim wraz z Laurą, wpadając w wir przygód i niespodziewanych decyzji, jednak jakich, to już musicie dowiedzieć się sami. Skoro już zaczęłam, to dokończę o aspektach naukowych. Jest ich tutaj dużo i domyślam się, że nie każdemu może się to spodobać. Jednak mi osobiście one jakoś bardzo nie przeszkadzały. Każde zagadnienie jest wyjaśnione i nadaje tej książce takiej iskierki, czym myślę, że wyróżnia się na tle innych z tego gatunku. To co mi się bardzo podobało to wprowadzenie nowego, tajemniczego bohatera. Powiem wam, że dawno w jakiekolwiek książce nie ekscytowało mnie dodanie do historii jakiejś nowej postaci, a tutaj był to świetnie zrobiony zabieg. Książka jest napisana poprawnie i przyjemnie się ją czyta. Mogę śmiało powiedzieć, że czyta się ją nawet lepiej niż pierwsza część. Jest wciągająca i nie zwalnia. Jest tylko jedna rzecz, do której mogę się przyczepić. Nasi główni bohaterowie piją bardzo dużo wina i gdyby był to tylko dodatek to bym o tym tutaj nie wspominała, jednak pojawia się to w tej historii tak często, że czasami już mnie to przytłaczało. Jeżeli chociaż trochę zaciekawiła Was ta recenzja, a nie czytaliście jeszcze mojej opinii o pierwszym tomie tej serii, czyli „Lustro. Przepowiednia” to serdecznie Was do niej odsyłam. Znajdziecie ją na moim profilu.
https://www.instagram.com/ksiazko_zaur