← Wróć do recenzji

Strefa opinii — Recenzja

„Irmina” Piotr Lasota

★★★★★

Irmina / Piotr Lasota

Recenzja: Olga Maria Szelc · 2 września, 2026

To moje pierwsze spotkanie z powieściami Piotra Lasoty. I z „Irminą” – jego najnowszą książką. Publikację przygotowało Wydawnictwo Novae Res

Emerytowany śledczy CBŚ Piotr Atosal korzysta z uroków emerytury w domu w podwrocławskiej Żórawinie. I trochę się nudzi. Jest jednak osobą przyzwyczajoną do aktywności. Jeszcze nie wie, że życie za chwilę zafunduje mu pełną skoków adrenaliny zagadkę.

Po śmierci jednego z najstarszych mieszkańców Żórawiny do Piotra Atosala trafia pamiętnik Irminy Rutz – młodej Niemki, której wspomnienia przywołują dramatyczne wydarzenia powojenne. Irmina opisuje gwałty i przemoc, jaka ją spotkała. Okazuje się, że – po latach nawet – w rodzinie gwałciciela wydarzyła się niejedna tajemnicza śmierć, ale te sprawy były lekceważone, a może ukrywane przez byle organy ścigania. Piotr wraz z byłym policjantem i dziennikarzem próbują odkryć prawdę o przeszłości rodziny Rutz oraz wyjaśnić, jaki związek ma historia Irminy z niewyjaśnionymi zgonami w okolicy. W czasie śledztwa pojawiają się kolejne zagadki, między innymi ukryty skarb i tajemnice starego klasztoru w Lubaniu oraz jego przeoryszy…

Dla mnie ta historia nie jest jedynie powieścią kryminalną, ale posiada głębsze warstwy. Kobiety w tej powieści: Irmina, matka Józefa, siostra Urszula są boleśnie doświadczone przez wojnę, traumę po wojnie i cierpienie to przechodzi na kolejne pokolenia. Od razu przypomniał mi się cytat z wiersza Wojciecha Młynarskiego: „Jak bolesne szkło pod powieką, kaleczące źrenicę bystrą, wojna nigdy nie jest daleko, wojna zawsze jest blisko”.

II Wojna Światowa i to, co działo się z ludnością cywilną tuż po niej, jest obecna nie tylko we wstrząsającym pamiętniku Irminy. Matka Józefa, jednej z ważnych postaci w powieści, przeszła przez piekło na Woli po upadku Powstania Warszawskiego. Wielokrotnie gwałcona, okaleczona, nigdy już nie doszła do siebie i większość życia spędziła w szpitalu psychiatrycznym. W tym samym czasie ojciec Józefa, opętany żądzą zemsty za los żony, krzywdzi młodziutką Irminę – czego świadkiem jest jego mały synek. Te wszystkie rany wciąż się jątrzą i nie dają zagoić, nawet po wielu latach.

Atutem powieści są pełnokrwiści bohaterki i bohaterowie. Pojawia się ich całkiem sporo, ale po pewnym czasie trudno jest o nich zapomnieć. Nieco autoironiczny, refleksyjny Piotr Atosal – mężczyzna o bystrym śledczym umyśle, specyficznym poczuciu humoru, ale też i uważny i wrażliwy na otaczającą go rzeczywistość, Jacek Kucharski – eks-policjant, postać tajemnicza i zagmatwana, jego wrażliwy przyjaciel dziennikarz, zakonnica Urszula Kaczor, Jan i Marcin Niedziela, dalsi potomkowie rodziny Rutz, sąsiadka Aniela, śledczy Wieczorek, zwany Miśkiem – trudno nie przywiązać się do tych postaci i trudno przestać o nich myśleć.

W powieści ważne są też miejsca: Żórawina (nie da się już teraz na nią patrzeć inaczej, jak na miejsce tajemniczych wydarzeń), Wrocław – oczywiście z klimatyczną Komendą Wojewódzką na czele i Lubań z klasztorem, miejscem dramatycznych spotkań po latach.

Moim zdaniem największą zaletą powieści jest jej klimat (nieco mroczny) i to, że im dalej, tym bardziej zagadkowo. Napięcie narasta, tajemnica się zagęszcza. Co ciekawe, choć otrzymujemy na koniec pewne odpowiedzi, to także wiele pozostaje niedopowiedziane. Otwarte zakończenie daje pole do popisu wyobraźni czytelnika, ale też szansę autorowi na kolejne książki o emerytowanym śledczym Piotrze Atosalu. Czy go jeszcze spotkamy? Mam nadzieję, że tak.

„Irmina” jest więc propozycją dla tych czytelników, którzy lubią powieści kryminalne z pogłębionym historycznym i społecznym tłem, skomplikowaną zagadką i odkrywaniem prawdy rozdział po rozdziale. Co może być postaciom zarówno potrzebne, jak i dla nich niebezpieczne – ale o tym warto się przekonać, sięgając po tę książkę

Czytelnicy

Dyskusja o recenzji

Komentarze mogą dodawać zalogowani Czytelnicy, Recenzenci, Autorzy i Animatorzy kultury.

Zaloguj się lub załóż konto

Rozmowa czytelników

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć rozmowę.