Strefa opinii — Recenzja
„Irmina” Piotr Lasota
★★★★★
Irmina / Piotr Lasota
Recenzja: Sławomir Bryłka · 24 sierpnia, 2026

Nie każda historia umiera wraz z bohaterem
Po śmierci jednego z najstarszych mieszkańców Żórawiny do rąk Piotra Atosala – emerytowanego funkcjonariusza CBŚ – trafia pamiętnik Irminy Rutz. Spisane przed laty wspomnienia młodej Niemki odsłaniają dramatyczne wydarzenia końca wojny i prowadzą do tajemnic skrywanych przez dziesięciolecia.
Piotr, wspierany przez byłego policjanta i dziennikarza, próbuje odkryć, jak losy Irminy łączą się z niewyjaśnionymi zgonami sprzed lat. Im bardziej zagłębia się w przeszłość, tym więcej pojawia się pytań.
Dlaczego Irmina padła ofiarą tak niewyobrażalnego okrucieństwa? I kto pragnie, by jej historia nie została zapomniana?
Oceniam 9/10. Piotr Lasota odważnie pokazuje okrucieństwo wojny. Opisuje bestialstwo różnych stron konfliktów (w tym band „polskich patriotów” czy UPA), skupiając się na dramacie jednostek, a nie polityce. Brak historycznego idealizowania wyszło znakomicie. Dynamiczne tempo nie pozwala się nudzić. Połączenie wspomnień z pamiętnika Irminy ze współczesnym dochodzeniem prowadzonym przez Piotra Atosala nadaje fabule bardzo dobrą dynamikę. Wielowymiarowe relacje idealnie wkomponowały się w treść książki. Intryga nie opiera się wyłącznie na śledztwie CBŚ. Pokazuje skomplikowane więzi rodzinne, zakazaną miłość i zazdrość, które po latach komplikują życie młodszych pokoleń. Bohaterowie nie są idealni. Stawia tezę, że „nie ma tu niewinnych, są tylko pokrzywdzeni”. Taki brak jednoznacznych bohaterów moralnych może być dla części odbiorców trudny w odbiorze. Sceny opisujące traumatyczne wydarzenia z końca wojny są niezwykle drastyczne i realistyczne.
Czytelnicy
Dyskusja o recenzji
Komentarze mogą dodawać zalogowani Czytelnicy, Recenzenci, Autorzy i Animatorzy kultury.
Zaloguj się lub załóż konto
Rozmowa czytelników
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć rozmowę.