Strefa opinii — Recenzja
„Zrabowane nadzieje” Nina Zawadzka
★★★★★
Zrabowane nadzieje / Nina Zawadzka
Recenzja: Sławomir Bryłka · 30 sierpnia, 2026

Porywająca opowieść o wojennych losach kieleckiej konspiracji, poświęceniu i historii zrabowanych do germanizacji dzieci.
Magda Antoszewska, trzydziestolatka wychowana na gospodarstwie, od zawsze czuła, że została stworzona do rzeczy wielkich. Kiedy naziści zdobywają Kielce, kobieta nie bacząc na konsekwencje i obawy matki, wstępuje do konspiracji. Dzięki determinacji oraz odwadze szybko pnie się po szczeblach hierarchii w organizacji, wierząc, że podziemny ruch oporu zwalczy okupanta. Gdy jednak pewnego dnia spod rodzinnego domu Antoszewskich zostają porwane dzieci, kobieta rozumie, że teraz musi walczyć nie o losy kraju, ale o życie swojej siostry i bratanków.
Na własną rękę rozpoczyna poszukiwania, których trop prowadzi na samo dno piekła.
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia rodziny rozbitej przez nazistowskie prawo.
Oceniam 9/10. Zaskoczyła mnie unikalna i trudna tematyka. Autorka podjęła rzadko poruszany w literaturze obyczajowej temat przymusowej germanizacji polskich dzieci i działalności programu Lebensborn. Wpisanie histori rozdzielonych sióstr w powieść wywołała u mnie ogromne emocje i nie pozwalała przejść obok książki obojętnie. Moim zdaniem Nina Zawadzka świetne przygotowała się merytorycznie do pisania książki. Realistycznie i drobiazgowo oddała ona realia okupowanych Kielc oraz mechanizmy działania nazistowskiej machiny wojennej. Mimo bardzo ciężkiego, przytłaczającego tematu, język autorki jest lekki, plastyczny i niezwykle angażujący. Polecam sięgnąć, ponieważ książka na długo zostaje w pamięci.
Czytelnicy
Dyskusja o recenzji
Komentarze mogą dodawać zalogowani Czytelnicy, Recenzenci, Autorzy i Animatorzy kultury.
Zaloguj się lub załóż konto
Rozmowa czytelników
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć rozmowę.