Premiera
Przyjaźń i cienie: książka przybycia

Publikuje: marcin pieczyrak
Wydana kiedyś, o własnych siłach, w dość mizernym nakładzie i może za wcześnie – czeka na drugą swoją premierę. Opowieść może prawdziwsza niż fajniejsza, może niestety, a może przeciwnie – i nareszcie – właśnie „stety”... Druk w planach: wydawnictwo własne autora.
DRUGA PREMIERA
Już po latach 80-tych i w 90-tych, gdy w Polsce powstawał nowy świat – i nowa codzienność. I choć rzecz dzieje się głównie w Gliwicach, to równie dobrze mogła dziać się także gdzie indziej – wtedy: przepoczwarzanie się naszej codzienności z tego co „było” w to co „się staje”, wszędzie wyglądało chyba dość podobnie – wtedy.
***
Po ukończeniu studiów, na które jeszcze w czasach pe-er-elu wyjechał do miasta aż tak dalekiego (bo i uniwersytet, na który go przyjęto, i przedmiot, który zapragnął studiować, właśnie tam zdawały się najmniej do tych czasów należeć) Łukasz – już w nowych czasach – wraca do swojej rodzinnej miejscowości. I do kumpli, których tam zostawił.
Na miejscu okazuje się jednak, że to raczej żaden „powrót”, ale – ponowny przyjazd. Podczas jego nieobecności wiele się bowiem tutaj zmieniło. Albo może to on sam… na wyjeździe zmienił się „bezpowrotnie”.
Mimo to jednak... próbuje wrócić. W tych próbach powrotu towarzyszą mu jednak także ci, o których na studiach mu opowiadano, głównie tłumacząc, co mieli tak naprawdę na myśli i który z nich miał rację, a który nie. Inaczej jednak niż podczas jego studiów, nie są oni już „omawiani ex cathedra”, lecz… mówią własnym głosem – jako zwykli l